Strona główna / Podróże / Podróże poza sezonem – kiedy to się opłaca

Podróże poza sezonem – kiedy to się opłaca

Podróże poza sezonem – kiedy to się opłaca

Co właściwie znaczy „poza sezonem”

Sezon wysoki to moment, gdy w danym miejscu jest najwięcej turystów. Zwykle pokrywa się z wakacjami szkolnymi, świętami i długimi weekendami. Podróż poza sezonem to wyjazd przed szczytem lub tuż po nim. Przykład: wybrzeże Hiszpanii w maju lub październiku, polskie morze we wrześniu.

Nie ma jednego kalendarza dla całego świata. W Alpach sezon zimowy to ferie i święta, a sezon letni to lipiec i sierpień. W miastach typowo biznesowych ruch turystyczny może rozkładać się inaczej. Zanim coś zarezerwujesz, sprawdź, kiedy w danym regionie przypadają główne wakacje i święta.

Kiedy podróż poza sezonem opłaca się finansowo

Najbardziej oczywista korzyść to niższe ceny. Poza sezonem hotele i apartamenty częściej mają wolne pokoje. Żeby je zapełnić, obniżają stawki albo dorzucają śniadanie, parking lub lepszy pokój. Różnica potrafi sięgnąć kilkudziesięciu procent względem sierpnia czy ferii.

Tańsze bywają też loty i przejazdy. Linie lotnicze chętnie wypełniają samoloty w mniej obleganych terminach. Promocje trafiają się częściej w środku tygodnia i poza wakacjami. Podobnie z pociągami czy autokarami na popularnych trasach turystycznych.

W efekcie za tę samą kwotę możesz pozwolić sobie na dłuższy pobyt, lepszy standard noclegu albo dodatkową wycieczkę. Warto porównać przykładowe daty w wyszukiwarce noclegów lub lotów. Różnice bywają zaskakujące, nawet w tym samym miesiącu.

Komfort zwiedzania bez tłumów

Drugi duży plus to mniejsza liczba turystów. Zabytki, które w sierpniu są oblegane, jesienią stają się znacznie spokojniejsze. Kolejki są krótsze, łatwiej zrobić rezerwację w dobrej restauracji. Możesz po prostu dłużej postać przy ciekawym obrazie albo widoku bez uczucia pośpiechu.

Mniej ludzi to także mniejszy hałas i niższy poziom stresu. Wiele osób dopiero poza sezonem odkrywa, że znane „przeturystowane” miejsca potrafią być naprawdę przyjemne. Dotyczy to choćby miast takich jak Wenecja, Barcelona czy Kraków.

Pogoda – nie zawsze im cieplej, tym lepiej

Podróże poza sezonem często oznaczają łagodniejszą pogodę. Dla osób, które źle znoszą upał, to duża zaleta. Zwiedzanie miasta przy trzydziestu stopniach i pełnym słońcu bywa męczące. Wiosną lub jesienią temperatura sprzyja spacerom i aktywnemu wypoczynkowi.

Trzeba jednak liczyć się z większym ryzykiem deszczu albo krótszym dniem. W październiku szybciej robi się ciemno, więc mniej czasu zostaje na punktowy sightseeing. W zamian dostajesz często przyjemniejsze warunki do dłuższych kaw w kawiarniach i spokojnego odkrywania miasta „od środka”.

Kiedy podróż poza sezonem ma sens, a kiedy nie

Najlepiej sprawdza się tam, gdzie główną atrakcją nie jest tylko pogoda. Miasta, regiony z dobrą gastronomią, miejsca z ciekawą architekturą – one żyją przez cały rok. Nawet gdy jest chłodniej, zawsze znajdziesz coś do zobaczenia i spróbowania.

Gorzej jest w typowo plażowych kurortach, które poza wakacjami prawie zamierają. Część restauracji i sklepów bywa zamknięta. Na północy Europy kąpiel w morzu w październiku raczej nie będzie atrakcją. Jeśli Twoim głównym celem jest ciepła woda i leżak, wyjazd zbyt daleko poza sezon może rozczarować.

Jak zaplanować wyjazd poza sezonem w praktyce

Najpierw sprawdź klimat regionu. Zobacz średnie temperatury i opady w różnych miesiącach. Następnie przejrzyj lokalny kalendarz świąt oraz dużych imprez. Zdarza się, że w środku „niskiego” sezonu wypada festiwal, który przyciąga tłumy i podnosi ceny.

Warto też upewnić się, czy interesujące Cię atrakcje są otwarte. Niektóre zamki, muzea lub parki rozrywki pracują w skróconych godzinach albo tylko w weekendy. Informacja na stronie danego miejsca zwykle rozwiewa wątpliwości.

Dla kogo podróże poza sezonem są szczególnie korzystne

Najwięcej zyskują osoby, które nie są przywiązane do szkolnego kalendarza. Pracują zdalnie, mają elastyczne urlopy albo dzieci w wieku przedszkolnym. Tacy podróżni mogą łatwo ominąć najdroższe i najbardziej zatłoczone terminy.

Poza sezonem dobrze czują się też osoby, które nie potrzebują „plaży pełnej życia”. Wolą spokojny spacer po pustej promenadzie niż głośne bary. Dla nich cisza i trochę deszczu to niewielka cena za tańszy i spokojniejszy wyjazd.

Podsumowanie bez „podsumowania”

Podróże poza sezonem opłacają się wtedy, gdy ważne są dla Ciebie niższe koszty, mniejszy tłok i spokojniejsze tempo. Wymagają lepszego przygotowania i sprawdzenia kilku rzeczy z wyprzedzeniem, ale dają w zamian inne spojrzenie na popularne miejsca. To dobry kierunek, jeśli nie chcesz rezygnować z wyjazdów, a jednocześnie szukasz sposobu, by podróżować rozsądniej i mniej nerwowo.